Zawiłe losy compLexity Gaming

Czy nazwa compLexity Gaming coś wam jeszcze mówi? Chociaż czasy się zmieniły, to jedna z najstarszych amerykańskich organizacji nadal działa i próbuje odbudować swoją pozycję w środowisku esportowym.

Historia compLexity ma już jakieś 15 lat i nic nie wskazuje na to, żeby w najbliższym czasie miała się gwałtownie zakończyć. Duża w tym zasługa osób zarządzających całym projektem, które stawiają na stabilizację i finanse, kosztem sukcesów. Takie podejście ma oczywiście swoje negatywne skutki, ale trzeba przyznać, że utrzymywanie organizacji esportowej przez ponad dekadę, robi wrażenie!

Wstęp do czegoś większego

Początki compLexity sięgają roku 2003, kiedy to  Jason “1” Lake zdecydował się na stworzenie zespołu, który brałby udział w turniejach i ligach Counter-Strike’a. Chociaż team powstał w Buckhead w stanie Georgia, to sam Jason pochodził z Le Mars (Iowa). Na południowy wschód USA przeniósł się w celu uczęszczania na Emory University School of Law. Założycielami compLexity Gaming byli: Jason “1” Lake, Paolo Bergantino oraz Ariel Perez. W początkach ich przygody z gamingiem, pomagał im Jordan “p4t” Taylor, który pełnił rolę administratora miRCa (starożytnego programu do komunikacji tekstowej w internecie) oraz strony internetowej. Ta ostatnia jest dość ciekawym przypadkiem, ponieważ można na niej znaleźć materiały prasowe coL jeszcze z 2008 roku.

Tworzenie drużyny

Jak już napomniałem, powstanie compLexity jest nierozłącznie związane ze sceną Counter-Strike’a 1.6. To właśnie ta gra, jak i jej późniejsze wersje, spowodowały, że organizacja ta jest rozpoznawana w środowisku esportowym po dziś dzień.

complexity

Wcześniejsze logotypy compLexity Gaming. Dwa elementy znajdujące się za napisem, to nawiązanie do compLexity Syndicate, czyli poprzedniego rozwinięcia nazwy organizacji. Obecnie przydomek The Syndicate odnosi się do społeczności coL.

Pierwszym znaczącym osiągnięciem drużyny zarządzanej przez Jasona, był bardzo dobry występ podczas CPL Winter 2004. Chociaż ekipa coL zajęła wtedy 5. miejsce, to należy zauważyć, że przed turniejem, zespół zajmował pozycję 27. Nigdy wcześniej żaden team z tak niskim rozstawieniem, nie dał rady wskoczyć do TOP5 międzynarodowych rozgrywek lanowych. Jak się miało okazać w przyszłości, nie był to przypadek, a compLexity w składzie: fRoD, Storm, tr1p, Warden i Bullseye, zapoczątkowało nowy rozdział w historii amerykańskiego CS-a.

Wygranie ESWC

Następny rok nie był jakoś mega udany dla compLexity. W zasadzie gdyby nie świetny występ podczas Electronic Sports World Cup 2005, to ciężko byłoby mówić o postępach. Niemniej jednak, to właśnie coL w składzie: sunman, Storm, tr1p, Warden i fRoD, okazało się najlepsze podczas zmagań w Paryżu. Turniej składał się z dwóch faz grupowych oraz fazy pucharowej. Wszystkie mecze były rozgrywane systemem BO1 (jakoś nikt wtedy nie płakał o losowość spotkań..). W finale compLexity pokonało duński skład SK Gaming, wynikiem 16:6.

W 2006 coL pokazało się z jeszcze lepszej strony. Zwycięstwa podczas 2006 CPL Summer oraz Championship Gaming Invitational 2006 (ten drugi był o tyle ciekawy, że był prekursorem CGS, a mecze grano do 10 wygranej rundy), pozwalały myśleć o podboju sceny CS 1.6. Należy mieć na uwadze, że był to okres, kiedy w CS-ie prym nadal wiodły takie ekipy jak: NoA, Eyeballers czy Team 3D, a do głosu dochodziły dywizje: Fnatic, SK Gaming, Mousesports oraz NiP. W takim środowisku, żeby prześcignąć konkurencję, należało podejmować ryzyko.

Powstanie CGS

Gdy więc pojawiła się opcja na dołączenie do nowo powstającej ligi o nazwie: Championship Gaming Series, coL niespecjalnie długo wahało się z podjęciem decyzji. Problemu nie stanowiło nawet przejście dotychczasowej drużyny 1.6 na nowy tytuł stworzony przez Valve – Counter-Strike: Source. Nie chcę was tutaj zbytnio zanudzać informacjami na temat funkcjonowania samego CGS. Powiem tylko tyle, że była to liga oparta o franczyzę, która pod względem funkcjonowania drużyn, przypominała to, co obecnie obserwujemy w przypadku Overwatch League. Zespoły były więc niejako podpięte pod konkretne miasta. Drużyny rozgrywały mecze w systemie ligowym, walcząc o lokaty w górnej tabeli, które gwarantowały awans na wielkie finały.

Na czas trwania CGS, coL przeniosło się do LA, a sama organizacja występowała pod nazwą Los Angeles Complexity. W skład zespołu z Kalifornii wchodzili początkowo tacy zawodnicy jak: fRoD, Rambo, Storm, Warden oraz zet. Tego ostatniego w 2008 roku zastąpił Hanes (zet był Szwedem i w pewnym momencie zatęsknił za Europą). Jak nietrudno zauważyć, trzon zespołu występującego w CGS, nadal stanowili zawodnicy coL z czasów 1.6.

O ile w 2007 drużynie fRoDa udało się wygrać Individual Tournament, to już w 2008, przygoda coL z CGS zakończyła się na sezonie regularnym amerykańskich kwalifikacji. Co gorsza, po tym sezonie CGS miał przestać istnieć.

Geniusze zła

Ocena samych występów przedstawicieli The Syndicate w Championship Gaming Series, to trudna kwestia. W końcu sama liga dość mocno podzieliła scenę na dwa obozy – zwolenników Source’a oraz konserwatywnych fanatyków 1.6. O ile więc coL nie wyszło źle na występach w CGS, to nadal pozostawał pewien niedosyt. Czarę goryczy przelał fakt przejścia czterech dotychczasowych zawodników organizacji, do Evil Geniuses. Gracze dotychczas kojarzeni z gry w compLexity: fRoD, Storm, Warden oraz Hanes, stworzyli wraz z n0thingiem team, który pod banderą EG, miał wrócić na scenę CS-a 1.6. CoL musiało zaczynać poszukiwania nowej dywizji od początku.

Lata tułaczki

Od 2009 do 2013, drużyny CS-a występujące w coL, osiągały drobne sukcesy – głównie w turniejach, które odbywały się w USA. Można nazwać ten okres wielką posuchą, bo poza chwilowym zakontraktowaniem brazylijskiej ekipy FireGamers (BIT, nak, bruno, fnx i FalleN), organizacja nie była w stanie pozyskać drużyny z umiejętnościami gwarantującymi występy na największych międzynarodowych turniejach esportowych.

Stan ten zmienił się dopiero w 2013 roku, gdy compLexity zdecydowało się zainwestować w CS:GO. Pierwszy zakontraktowany zespół: Hiko, n0thing, sgares, Semphis, swag, okazał się strzałem w dziesiątkę. Dobre występy podczas: DreamHack Winter 2013 oraz ESEA Global Finals Season 14, spowodowały, że drużyna… opuściła szeregi coL na rzecz szybko rozwijającej się organizacji Cloud9. Kto mógł wtedy przypuszczać, że skład ten, da początek jednej z najlepszych drużyn CS:GO na świecie?

Jak nie CS, to może Call of Duty?

Na pewno nie był w stanie tego przewidzieć Jason Lake. Na szczęście dla niego, 2013 to kolejne ESWC wygrane przez jego podopiecznych – tym razem w Call of Duty: Black Ops II. Sukces ten był zwieńczeniem działań coL na scenie CoD-a, na przestrzeni wspomnianego roku. Wcześniej drużyna w składzie: ACHES, TeePee, Crimsix, Clayster, zajmowała pierwsze miejsca podczas: MLG Spring Championship 2013, Gfinity London 2013, Gfinity 2, MLG Fall Invitational 2013.

Jeszcze lepsze wyniki przyszły wraz z wyjściem kolejnej części, czyli Call of Duty: Ghosts. Jeżeli poprzedni sezon można było uznać za bardzo udany, to następny był wręcz wybitny. Szczególnie pod względem nagród za pierwsze miejsca. A tych trochę się nazbierało: MLG Fall Championship 2013, UMG Philadelphia 2014, MLG CoD League Season 1 Playoffs, UGC Niagara 2014, czy Call of Duty Championship 2014 – gdzie Syndykat zgarnął 400 000 $. Najwidoczniej stabilizacja składu od czasu BO2 (dokonano tylko jednej zmiany, za Claystera wszedł Karma) była na rękę całemu zespołowi.

Niestety jak to zwykle bywało w przypadku coL, po wielkich sukcesach, przychodziły gorsze dni. W maju 2014 roku dotychczasowa dywizja CoD-a, zmieniła pracodawcę, przechodząc pod skrzydła.. Tak, dobrze zgadliście, Evil Geniuses. Był to niestety także koniec sukcesów dywizji compLexity na esportowej scenie Call of Duty. Kolejne teamy w następnych wersjach CoD-a: Black Ops III, Infinity War, czy nawet WWII, zwyczajnie nie zachwycały swoimi wynikami.

Obecny skład dywizji: Parasite, StuDyy, FeLonY i Dashy, raczej nie jest gwarantem osiągania najlepszych wyników. Nie oznacza to jednak, że coL zrezygnowało z marzeń o podboju tej sceny.

Problemy z League of Legends

A przynajmniej nie całkowicie, jak miało to miejsce w przypadku popularnej gry typu MOBA. W 2014 roku dywizja League of Legends coL, w końcu wywalczyła awans do LCS NA. Summer Split miał być dla tej marki trampoliną do powrotu na szczyt. Próby utworzenia silnej dywizji LoL-a trwały z pewnymi przerwami od 2011 roku, kiedy to compLexity pozyskało skład Epic Charmanders (Atlanta, FitterHappier, Gynsingg, nubbypoohbear, RicePanda oraz w późniejszym czasie Shales).

complexity

Skład compLexity Gaming podczas LCS Summer 2014. Od lewej: ROBERTxLEE, Westrice, PR0LLY, Bubbadub, Brokenshard. Źródło: Gamepedia.

Drużyna ta jednak na przestrzeni lat zmieniła się diametralnie. Efektem tego był rozpad dywizji w 2013. CoL zdecydował się wtedy na przejęcie zespołu The Brunch Club, w którym grali: Nickwu, Lautemortis, Chuuper, MeyeA, Brunch Ü i Bischu. W 2014 żaden z tych zawodników nie występował już w podstawowym składzie amerykańskiej organizacji.

Pierwszego, a zarazem ostatniego splitu w LCS, compLexity raczej nie może zaliczyć do udanych. Drużyna zakończyła zmagania w sezonie zasadniczym na ostatnim miejscu. Oznaczało to granie w relegacjach o utrzymanie się w lidze. Tam niestety coL uległo Team8 wynikiem 3:2, co ostatecznie przekreśliło wszystkie plany właścicieli, dotyczące podboju amerykańskiej sceny League of Legends.

complexity

Odwróć tabelę, compLexity na czele. Źródło: Gamepedia.

W 2015 podjęto jeszcze jedną próbę wywalczenia awansu, jednak i ta zakończyła się fiaskiem.

Dota 2 na otarcie łez

Trochę lepiej prezentuje się kwestia działań compLexity na scenie gry Dota 2. Początki przygody organizacji Jasona z tym tytułem, sięgają roku 2012, kiedy to zakontraktowany został zespół o nazwie FIRE. Drużyna ta nie grała jednak ze sobą zbyt długo, przez co w 2013, coL nie zdecydowało się na znalezienie nowego zespołu. Wszystko zmieniło się dopiero w 2014, gdy The Syndicate powiększyli się o byłą drużynę Heroes of Newerth –  stayGreen w składzie: swindlemelonzz, Limmp, Zfreek, Riser i MoonMeander.

Od tego momentu compLexity posiada w każdym kolejnym sezonie, jakąś dywizję Doty. Słowo jakąś jest tutaj niestety jak najbardziej na miejscu. Mimo dość dobrych występów w 2016 oraz 2017 roku, żaden z dotychczas zmontowanych składów, nie osiągnął znaczącego sukcesu.

Nowa era

W 2017 świat obiegła wiadomość, że Jerry Jones – założyciel Goff Capital i John Goff – współtwórca Crescent Real Estate Equities, zakupili prawa do marki compLexity Gaming. Oznaczało to przeniesienie siedziby organizacji do centrum operacyjnego Dallas Cowboys, które działa obecnie pod nazwą The Star In Frisco. Zmiana lokacji z Georgii na Texas i napływ dodatkowych funduszy, miały poprawić sytuację coL na międzynarodowej arenie esportowej. W 2018 gaming dodatkowo pozyskał dywizję Rocket League.

Plany jednak nie zawsze pokrywają się z rzeczywistością. Jeżeli teraz odwiedzimy stronę compLexity oraz ich social media, to możemy dojść do wniosku, że poza: zmianami kadrowymi, wymianą grafik oraz dużą ilością materiałów, nie stało się nic przełomowego. Nadal więc brakuje wyników, co oznacza, że organizacja w chwili obecnej, nie posiada drużyny, która liczyłaby się na scenie którejkolwiek popularnej gry esportowej.

Stare problemy

Jest to niewątpliwy problem coL, który ciągnie się za nimi już od dłuższego czasu. I chociaż gaming od strony finansowej i strukturalnej funkcjonuje świetnie, to brak sukcesów na polu rywalizacji esportowej, staje się powoli poważnym problemem. W końcu nie po to prowadzi się organizację esportową, żeby ta oszczędzała pieniądze i zajmowała odległe miejsca w kolejnych turniejach.

Co jest przyczyną takiej sytuacji? Moim zdaniem – archaiczne podejście, przejawiające się w chęci utrzymywania kilku drużyn z różnych gier jednocześnie. W teorii takie działanie daje możliwość pozyskiwania w tym samym momencie fanów z różnych gier. W praktyce jednak, środki, które mogłyby zostać przeznaczone na jedną porządną dywizję, rozchodzą się pomiędzy kilka średnich zespołów, które nawet nie rokują pozytywnie na przyszłość.

Ryzyko popłaca?

Z perspektywy czasu, ryzyko – a raczej jego brak w ostatni latach, jest piętą achillesową projektu Jason Lake’a. Od 2009 roku, za każdym razem, gdy w organizacji pojawiała się dywizja zdolna do rywalizacji na najwyższym poziomie, bardzo szybko przechodziła do konkurencji. Może i coL jest obecnie wzorem do naśladowania w kwestii prowadzenia biznesu. Niestety, to co powoduje, że gaming ten zyskuje na znaczeniu jako firma, dość mocno blokuje jego rozwój w kwestiach esportowych.

Trzeba jednak przyznać, że compLexity zapisało się już trwale w historii sporu elektronicznego i nikt im tego nie zabierze. Jason Lake i jego ekipa, to ludzie, którzy wiedzą jak przetrwać w zmiennych warunkach esportowych ponad dekadę. Pionierzy pokroju coL, którzy budowali dzisiejszy esport, mogą kiedyś zniknąć ze sceny. Ich dokonania powinny jednak przetrwać próbę czasu.

 

 

 

 

Źródła: Wikipedia, Complexitygaming.com, Dota Liquipedia, CoD Gamepedia, Dallas Observer, CS Liquipedia, Fragbite.com, LoL Gamepedia

Grafiki: compLexity Gaming

 

 

 

 

Jeżeli spodobał Ci się ten artykuł, to zapraszamy do przeczytania pozostałych tekstów z naszego magazynu

O Marcin Rusin

Człowiek orkiestra, który jest przeciętnym: grafikiem, redaktorem, menedżerem, webmasterem. Właściciel Syclik Esports oraz bloga Ingaming. Redaktor naczelny EYEGAME.PL.

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij