Wywiad: Patryk „p4key” Jończyk – esportowy świr

Patryk „p4key” Jończyk to obecnie jedna z bardziej rozpoznawalnych osób na naszej scenie esportowej.

Raczej nie przesadzę, jeżeli powiem, że Patryk to esportowy świr nad świrami. Twórca popularnej grupy na facebooku, menedżer drużyny Szef+6, a także były redaktor w wielu serwisach esportowych. Zdecydowaliśmy się zadać mu kilka pytań, na które – mimo wielu obowiązków i napiętego terminarza – udzielił nam odpowiedzi.

Witaj Patryku, jak się masz?

Hej Adrian. Bardzo dobrze! Póki co wszystko układa się po mojej myśli.

Zanim przejdziemy do ścieżki głównej tego wywiadu, chciałbym zadać Ci jedno pytanie. Jak powstały Esportowe Świry?

Mniej więcej jakiś rok temu zauważyłem, że ludzie nie chcą wypowiadać się w komentarzach pod treściami związanymi z esportem. Uznałem, że można ich zaktywizować, tworząc grupę zamkniętą. Dzięki temu nie muszą się oni obawiać szykan ze strony znajomych, którzy nie do końca wiedzą o co w tym wszystkim chodzi.

Nie bałeś się krytyki wśród ludzi, do których chciałeś dotrzeć? W końcu to była zmiana, a jak wiadomo, zmiany są różnie przyjmowane.

Nie bałem się. Początkowo grupę tworzyły osoby, z którymi znałem się z TeamSpeaka. Poprosiłem każdego, by zaprosił swoich znajomych zainteresowanych tą tematyką i tak to się zaczęło rozrastać. Tej zmiany raczej powinny obawiać się wszelkiego rodzaju krętacze, bo Esportowe Świry pokazały już nie raz, że mają dużą moc sprawczą i potrafią rozwiązywać zagadki, a także tworzyć dramy.

Mówiąc inaczej, drobne uczynki owocują w coś większego, prawda?

Tak. Mały krok jest tylko początkiem czegoś dużego. Tutaj jednak bardzo ważna jest systematyczność.

Świrki za nami, może opowiesz o esporcie w Polsce?

W polskim esporcie jestem już około 5 lat. Przez ten czas widziałem wiele rzeczy. Jednak największy boom na tą branżę wybuchł w 2017 roku. Pojawili się sponsorzy z prawdziwego zdarzenia, a także zespoły, które do niedawna grały tylko na rodzimej scenie i dopiero zaczynały odnosić sukcesy za granicą.

Czy nie uważasz, że ogromna przepaść pomiędzy esportem amatorskim – jeżeli można w ogóle powiedzieć, że coś takiego istnieje, a profesjonalnym, hamuje rozwój całej społeczności? Czy jako obserwator masz jakieś pomysły na zniwelowanie tych różnic?

Uważam, że nie ma aż takiej przepaści jak mogłaby się wydawać. Wszystko zależy od umiejętności, a moim zdaniem w esporcie możliwość wyćwiczenia pewnych schematów jest dużo łatwiejsza niż w tradycyjnych sportach. Jedyne co mogłoby przyspieszyć rozwój, to współpraca psychologów, trenerów sportowych z byłymi graczami, którzy są charyzmatyczni i mają jakieś osiągnięcia. Wszystko po to, aby wykształcić nowych trenerów dla nowych pokoleń.

Moim zdaniem jednak widać różnicę między składem Zaprzęgu, a SKT. Jedna drużyna nie ma takich możliwości, a druga przeważa zdecydowanie na scenie międzynarodowej.

Wiesz, Zaprzęg nigdy tak naprawdę nie trenował. Nie mieli żadnego zaplecza. Nikt im nie pomagał. W SKT na sukces 5 zawodników pracuje sztab: trenerów, analityków, dietetyków, psychologów itp. Wszyscy grają w tę samą grę, więc szanse są dla wszystkich równe. Aby wygrywać potrzebny jest komfort. Trzeba spełnić wszystkie etapy z piramidy potrzeb Maslova.

Tutaj się zgodzę. Kontynuując temat drużyn, jak w twoim mniemaniu prezentuje się scena zagraniczna? Kto według Ciebie z polskiej sceny, ma szansę przebić się na wysokie szczeble rankingów turniejów międzynarodowych?

Jeśli chodzi o zawodników, to tak naprawdę każdy. Jednak najbardziej trzymam kciuki za tych młodych, bo im się najbardziej chce. Mają zupełnie inne podejście niż stara gwardia. Z zawodników, którzy już są na tej międzynarodowej scenie, to moim zdaniem JacTroll może powtórzyć sukces Jankosa i Vandera z 2016 roku. Natomiast jeśli chodzi o zespół, to tylko Illuminar Gaming na ten moment jest w stanie podjąć rywalizację z europejskimi formacjami. Mam nadzieję, że ta sytuacja wkrótce się zmieni i zobaczymy więcej polskich ekip na zagranicznych turniejach.

Słyszałem, że ostatnio większość swojego czasu poświęcasz organizacji turniejów, eventów itp. Jak wygląda praca osoby takiej jak ty?

Zajmuję się głównie komunikacją na linii liga-fani i liga-media. Największą przyjemność sprawia mi praca przy Polskiej Lidze Esportowej, ponieważ czuję, że uczestniczę w czymś, co zmienia esport w naszym kraju. Jeśli natomiast chodzi o pracę podczas takiej organizacji itp., to staram się być po prostu pomocny. Nie boję się fizycznych zadań i zawsze z miłą chęcią pomogę czy to podłączyć komputery, czy przenieść stoły.

Czy w twoim środowisku jest miejsce dla bardzo młodych osób, zainteresowanych esportem tj. w wieku 14-17 lat?

Ciężko powiedzieć. Sam zacząłem pracę w esporcie w wieku 17 lat jako redaktor w Cybersporcie. Uważam, że jest to fajny sposób na start. Można poznać zawodników, ludzi, którzy organizują eventy i zdobyć ciekawe kontakty. Jednakże trzeba ciągle zdobywać inne umiejętności. Świetnym przykładem jest tutaj Krzysztof Skoczylas, który zaczynał jako redaktor, a dziś jest najlepszym realizatorem transmisji esportowych w Polsce.

Teraz porozmawiajmy o twojej przeszłości. Przed EsportNow byłeś częścią redakcji Cybersport.pl. Jak to się stało, że zmieniłeś środowisko?

Jak mam być szczery, to nie podobała mi się atmosfera, która wtedy panowała. Patrząc wstecz, byłem dość dziecinny i nie każdemu to odpowiadało. Mi nie odpowiadał taki niemiecki porządek. Wspólnie uznaliśmy, że tak będzie lepiej. Poza tym pisanie newsów nie sprawiało mi dużej przyjemności. Zawsze chciałem być menedżerem i po rozstaniu się z redakcją, zająłem się właśnie menedżerowaniem. Do EsportNow dołączyłem kilka lat później, budując fundamenty sekcji League of Legends. W tamtym okresie większość tekstów była mojego autorstwa, jednak z braku czasu zrezygnowałem po 3 miesiącach.

Jak myślisz, jaki portal ma szansę na dołączenie do grona najpopularniejszych w Polsce?

Chciałbym, żeby to były Polsat Sport i TVP Esport. Dzięki temu treści esportowe będą mogły przebić się do mainstreamu. Wszyscy na tym zyskają. Jednak kto to będzie, ciężko powiedzieć. Rynek nie jest aż tak duży. Wydaje mi się, że pozostałe portale powstały zbyt późno i tort został podzielony pomiędzy dwa serwisy.

No to czas na przyszłość! Twoje plany?

Aktualnie skupiam się na samorozwoju. Zacząłem regularnie czytać książki i dokładam nowe cegiełki do swojego życia. Mocno zmieniłem swoje podejście do pewnych spraw i zależy mi na tym, by czerpać radość z rzeczy, które robię. Dlatego aktualnie przygotowuję nowy skład League of Legends, aby dodać trochę kolorytu polskiej jak i zagranicznej scenie.

Skomentujesz największe kontrowersje ostatnich miesięcy? Mam na myśli wypowiedzi Prezesa PZPN o esporcie, sprawę Codewise oraz chyba najgorętszy temat – Patitek i jego banicja.

Rozumiem wypowiedź Pana Zbigniewa Bońka i jego punkt widzenia. Sam uważam, że Polska ma duży problem z brakiem aktywności fizycznej. Jesteśmy jednym z najszybciej przybierających na wadze krajów w Europie, a to nie jest powód do dumy. Wszystko powinno mieć umiar – granie na komputerze i uprawianie sportu.

Co do Codewise Unicorns to uważam, że ta dyskwalifikacja jest bez sensu – tak samo jak to było w przypadku Venatores. Nie rozumiem czemu admini tych wszystkich lig nie mogą zbanować graczy przed startem kwalifikacji zamiast robić to po fakcie. Przecież z tego, co jest powszechnie wiadome, zawodnicy nie czitowali w trakcie meczów.

Moim zdaniem ban dla Patitka to jest największa krzywda jaka stała się w polskim esporcie. Chłopak czitował na matchmakingu, który jest totalnie nieważny. Zrobił to jeszcze, gdy chodził do gimnazjum. Rozumiem, że za błędy młodości trzeba płacić, ale czy skrzywdził tym kogoś? Gdyby ten ban był za czity podczas turnieju – zrozumiałbym to. Jednak karanie za coś takiego, to moim zdaniem skrajna głupota. Valve po raz kolejny pokazało, że nie obchodzi ich los małych osób.

Wielu czytelników zapewne w przyszłości chciałoby mieć związek z esportem. Jaka praca według Ciebie jest najbardziej przyjazna dla młodych ludzi?

Tak jak mówiłem wcześniej. Na początek polecam zacząć jako redaktor esportowy. Nabrać doświadczenia, poznać środowisko i sprawdzić, czy jest to odpowiednie miejsce dla danej osoby. Później oczywiście można zdobyć inne umiejętności i spróbować swoich sił gdzieś indziej.

A gdybym teraz powiedział: Chcę zostać Casterem! Mógłbyś podać mi podstawowe informacje, gdzie mogę spróbować swoich sił? Czy w ogóle warto? Wskazałbyś miejsce, w którym znajdę podstawową wiedzę o rodzajach casterki w esporcie?

Powiedziałbym Ci, żebyś poczytał w internecie o komentowaniu meczów sportowych, a następnie spróbował przenieść to na grunt esportowy. Brakuje takiej wiedzy zebranej w jedno miejsce. Poprosiłbym tez o pomoc jakiegoś komentatora. Myśle, że Avahir jest idealną osobą. Dobry chłopak, który chętnie pomaga. Następnie nagrałbym swoje demo i wrzucił na YouTube – rozesłał znajomym i poprosił o feedback.

Nie ma żadnej, ale to żadnej strony na ten temat?

Jedyna, która przychodzi mi do głowy to Reddit.

Teraz pytanie całkiem z innej beczki. Jak oceniasz Eyegame? Dobrze jakbyś wytknął nam wady nad którymi musimy popracować, ale opowiedz też o pozytywach jakie u nas widzisz. Tylko szczerze! 😀

Szczerze powiedziawszy podoba mi się szata graficzna portalu Eyegame. Jednakże brakuje Wam elementu, dzięki któremu moglibyście się wyróżniać. Przeczytałem kilka artykułów i są naprawdę ciekawe. Można tu znaleźć dłuższe teksty dotykające tematów, pomijanych przez główne portale. Jednakże brakuje Wam jakiegoś swojego stylu. Moim zdaniem moglibyście dużo zyskać wzorując się na Weszło i tworząc dłuższe teksty, które byłyby niekoniecznie poprawne politycznie. Tego mi osobiście w esporcie brakuje.

A więc dotrwaliśmy do tego momentu! Chciałbyś na koniec coś powiedzieć od siebie?

Chciałbym, żeby ludzie w esporcie zamiast skupiać się na walkach miedzy sobą, zajęli się pracą. Narzekać jest łatwo, ale żeby coś zrobić to po prostu trzeba mieć odwagę.

Nie pozostaje mi nic innego jak podziękować za poświęcenie czasu i życzyć dalszych sukcesów w różnych dziedzinach, szczególnie w esporcie. 😉

Jasne. Trzymaj się i powodzenia w dalszej esportowej przygodzie!

 

 

Jeżeli spodobał Ci się ten wywiad, to zapraszamy do przeczytania pozostałych tekstów z naszego magazynu

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij