Wywiad: Patryk „Krucz44” Krutyj – najszybszy esportowy kierowca F1 w Polsce

Naszym kolejnym rozmówcą został Patryk „Krucz44” Krutyj. Na chwilę obecną, najszybszy kierowca esportowy F1 w Polsce!

Kiedy spróbujemy zapytać kogoś o polskie osiągnięcia w esporcie, to ten zazwyczaj odpowie: Virtus.pro, ewentualnie wymieni Jankosa czy Vandera. Jest to ogromny błąd, ponieważ Polacy osiągają bardzo dobre wyniki, także w innych dziedzinach esportu. Moim dzisiejszym gościem jest Patryk Krutyj. Zdobywca 14. miejsca na F1 Esports Series, czyli esportowych mistrzostwach świata Formuły 1.

Witaj Patryk! Twoją wielką pasją jest Formuła 1. Studiujesz także na kierunku: redaktor motoryzacyjny. Skąd takie zainteresowanie tym sportem? Kiedy to się zaczęło?

Witam. Sportem motoryzacyjnym interesuję się od GP Turcji w 2010 roku, kiedy to zaintrygowała mnie walka na torze pomiędzy McLarenem i Red Bullem. Wtedy zrozumiałem, że ten sport ma to coś w sobie, czyli: emocje, dramaturgię, rywalizację oraz prestiż. Od tamtego momentu zacząłem regularnie interesować się tą dyscypliną, oglądając wszystkie wyścigi, grając w różne gry wyścigowe czy wyjeżdżając na Grand Prix Formuły 1.

Czy myślałeś wtedy o uczestniczeniu w Formule 1 jako kierowca? Co prawda, miałeś wtedy 15 lat, więc raczej trochę za późno na rozpoczęcie kariery, ale czy pojawiły się takie marzenia?

Tak, definitywnie. Jednak nie zdawałem sobie sprawy, jak ciężko jest się dostać do sportów motorowych, a co dopiero do Formuły 1. Próbowałem swoich sił w kartingu z sukcesami, lecz brak odpowiedniego budżetu zaważył na mojej dalszej karierze. Mam jednak nadzieję, że znajdę alternatywną drogę do tego sportu.

Jaka jest historia powstania Twojego pseudonimu: Krucz44?

Krucz od nazwiska Krutyj. Brytyjscy komentatorzy podczas finału esportowych mistrzostw świata nie potrafili wypowiedzieć mojego nazwiska. Dlatego mówili „Krucz”. Jest to dość oryginalny pseudonim, lecz dalej nie jestem pewien czy pasuje do mojej osoby. Zobaczymy co powiedzą na to fani.

A 44 pochodzi od Lewisa Hamiltona?

Nie tylko. Jest to także numer pod jakim mieszkam. 44 jest to liczba, która przynosi mi szczęście i jestem zadowolony z faktu, iż mój ulubiony kierowca jeździ z tym numerem. Niestety mój numer buta to 43.

Jak zaczęła się Twoja przygoda z symulatorami wyścigowymi?

Od momentu, kiedy zacząłem oglądać Formułę 1. Wpierw był to F1 Challenge, potem przeniosłem się na rFactora. W między czasie grałem również w każdą edycję oficjalnej gry Formuły 1. Startowałem w różnych ligach wyścigowych oraz zawodach na prawdziwych torach F1.

F1 od Codemasters jest raczej grą arcade’ową. Czy jeździsz w tym momencie w jakiejś innej grze, która jest stricte symulatorem?

Aktualnie tak. Niedługo ruszam ze streamowaniem. Będę wyposażony w Assetto Corsa, które bardzo sobie cenię pod względem realizmu. Jest to moja ulubiona gra w kwestii fizyki jazdy.

Czy uważasz, że zorganizowanie mistrzostw właśnie w symulatorze – na przykład we wspomnianym wcześniej Assetto Corsa, a nie w grze od Codemasters, dałoby bardziej miarodajne wyniki co do umiejętności jazdy poszczególnych graczy?

Nie, gdyż ludzie którzy dostali się do finału, są czołowymi kierowcami sim-racingu, czyli gier typu: iRacing, rFactor 2 czy Assetto Corsa. Zawodnik ma być szybki w każdej sytuacji, nie ważne czy jest to arcade czy sim-racing i tak właśnie było na finałach.

Jesteś zadowolony ze swojego wyniku w F1 Esports Series? Jeśli nie, to co mogło pójść lepiej?

I tak i nie. Z jednej strony zyskiwałem sporo pozycji w wyścigach względem kwalifikacji, co pokazuje, że jestem typowym “racerem”. Z drugiej strony, gdybym pojechał lepiej w kwalifikacjach, miałbym szanse na więcej punktów.

Pole startowe znaczy bardzo dużo w wyścigach. Co było przyczyną Twojej słabszej dyspozycji w kwalifikacjach? Twoje tempo wyścigowe jest lepsze, niż pojedyncze okrążenia?

Nie potrafiłem złożyć idealnego kółka oraz moje tempo nie było jakieś super. W wyścigach potrafię bardziej się skupić i jechać równym tempem, co pomogło mi w zyskaniu kilku pozycji.

Praca wirtualnego kierowcy to nie tylko: wyścigi, turnieje, ale także testowanie symulatorów zespołów z Formuły 1 bądź innych serii wyścigowych. Czy dostawałeś takie propozycje?

Aktualnie jestem w trakcie rozmów z Mercedesem w sprawie kierowcy esportowego ich zespołu. Jestem na dobrej drodze, także trzymajcie kciuki.

Jak wiadomo, każdy popełnia błędy. Które zakręty na torach Formuły 1 sprawiają Ci największe problemy i dlaczego?

W Bahrajnie zakręty numer 9 i 10, czyli hamowanie do podwójnego lewego. Jest to dość specyficzny zakręt gdyż podczas hamowania trzeba skręcać, przez co łatwo o przyblokowanie kół. Jednak, gdy masz dobry balans bolidu, to żaden zakręt nie jest problemem.

f1

Zakręty nr 9 i 10 w Bahrajnie. To, co sprawia, że są one trudne do pokonania, to hamowanie ze skręconymi kołami. Bardzo łatwo zblokować hamulce, przez co wydłuża się droga hamowania i niszczą się opony.

Z tego co wiem, to w pierwszym zakręcie na torze Suzuka też trzeba hamować ze skręconymi kołami. Czy ten zakręt nie sprawia Ci już takich problemów, jak ten w Bahrajnie?

To w zależności od balansu. W nowej grze można pierwszy wierzchołek przejechać na pełnym gazie i dopiero w środku zakrętu hamować. Wymaga to odpowiedniego balansu i przyczepności tyłu bolidu.

f1

Zakręty 1 i 2 na torze Suzuka w Japonii. Hamowanie zaczynamy dopiero po przejechaniu pierwszego wierzchołka i także robimy to ze skręconymi kołami.

A które tory w kalendarzu F1 są Twoimi ulubionymi?

Spa-Francorchamps w Belgii ze względu na kombinacje zakrętów w drugim sektorze oraz Suzuka w Japonii za słynne eski. Lubię także Chiny.

Jaka była Twoja pierwsza kierownica? Na jakiej jeździsz teraz? Czy czuć dużą różnicę między nimi?

Moją pierwszą kierownicą był Saitek. Dostałem ją na swoją komunię w 2004 roku, więc dzisiaj miałaby 14 lat, ale od czegoś trzeba było zacząć. Potem przeniosłem się na kierownice Logitecha G27. Obecnie mam już G29, a za kilka tygodni przerzucam się na Thrustmaster TS-PC, czyli model, który używałem w finale mistrzostw świata wyścigów wirtualnych. Różnica jest ogromna tylko między tą moją pierwszą, a kierownicami logitecha. Reszta jest dosyć zbliżona, przynajmniej jeżeli chodzi o parametry.

Mógłbyś coś poradzić początkującym kierowcom, np. jak zacząć przygodę z esportowymi wyścigami?

Przede wszystkim wyposażyć się w odpowiedni sprzęt, czyli dobrą kierownicę. Zacząć dużo trenować na próbach czasowych, aby móc znaleźć odpowiednie ustawienia bolidu i czekać na oficjalne kwalifikacje do mistrzostw.

Jakie stawiasz sobie cele na ten rok?

Jeśli będę jeszcze raz uczestniczył w finale esportowych mistrzostw, to na pewno celem będzie walka o zwycięstwo. Jest to osiągalne. Nie wiem jeszcze co szykuje Mercedes w mojej kwestii. Ten rok może być w pewnym sensie przełomowy, gdyż wiele rzeczy dzieje się dookoła mnie.

Życzę Ci powodzenia w osiąganiu tych celów i dziękuję bardzo za wywiad!

Nie ma problemu, również dziękuje.

 

 

Jeżeli spodobał Ci się ten wywiad, to zapraszamy do przeczytania pozostałych tekstów z naszego magazynu

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij