Wywiad: Lars „Larsu” Dziurowicz – właściciel 31337 eSports

Bohaterem tego wywiadu jest Lars „Larsu” Dziurowicz – właściciel organizacji 31337 eSports, a także były gracz Call of Duty 4.

W wywiadzie udzielonym specjalnie dla naszego bloga, opowiedział nam o zamierzchłych czasach esportowych oraz o planach 31337 na nadchodzący rok. Jeżeli jesteście ciekawi jego odpowiedzi, to zapraszamy do dalszego czytania!

Osobiście przedstawiłbym Ciebie naszym czytelnikom jako: właściciela 31337 eSports, byłego gracza CoD 4 ProMod oraz gościa, który prosił innych o wysyłanie pocztówek do Pałacu Buckingham. Co byś do tego opisu dodał od siebie? 😀

Cześć! Faktycznie, coś sobie pogrywałem w CoDzika, co bym mógł dodać od siebie? Sam nie wiem.. Lubię pomagać? Nie ukrywam, że również lubię sobie pośmieszkować, a nawet w poważnych sytuacjach rzucić żarcikiem. 😆

Jak długo jesteś związany z 31337? Jak to się w ogóle stało, że trafiłeś do tej organizacji?

Do 31337 trafiłem w 2009 roku. Wtedy grałem jeszcze w koda na crackedzie. Jako, że mieli kilka serwerów w topce na gametrackerze, wbiłem tam żeby uczyć się grać. Wcześniej nazywało się to 3c – 31337clan. Jak na ironię, dostałem permabana rzekomo za czitowanie. Gdzie ktoś z piątym levelem, kręci fragi powyżej 100 na tdm?! No i tak z nimi zostałem aż do teraz. Wcześniej jako gracz, aktualnie opiekuję się całym projektem. Ostatnio nawet złapałem z powrotem kontakt z jednym z założycieli z 2001 roku – Adamem Ace.

Jak sam powiedziałeś, 31337 wcześniej posługiwało się prostszym tagiem, czyli 3C. Co robisz teraz, gdy ktoś na streamie zaczyna wymawiać pełną nazwę Twojej organizacji, jako TrzyJedenTrzyTrzySiedem? 

Szczerze? Śmieję się sam do siebie w duchu, że komuś naprawdę chce się łamać język, skoro może powiedzieć eleet. Oczywiście proszę nie odbierać tego w sposób negatywny! Zawsze szanuję szybki komentarz i próbę wymówienia cyferek. 🙂

Wspomniałem, że jesteś znany ze sceny CoD 4 ProMod. Byłeś tam graczem, ale także aktywnie działałeś w tej społeczności. Co byś uznał za największą wadę tej gry w tamtym okresie? Czego Ci brakuje z tej społeczności w obecnym esporcie?

Owszem, coś tam działałem. W pewnym momencie, gdy pierwszy raz posypała nam się drużynka, a muszę powiedzieć, że od 2010 do 2013 roku miałem tylko dwie drużyny – zrobiłem podejście do ESL. Popularny Kal (Call of Duty) miał w tej lidze własną sekcję, a jej polska część była delikatnie zaniedbana. Chciałem to zmienić. Zaczęło się od paru turniejów, także kwalifikacji – jeszcze wtedy do EMS. Służyłem radami, rozwiązywałem tickety – takie tam papierkowe roboty. Przede wszystkim chciałem jednak rozruszać scenę pod względem rozgrywek online. Jak w większości przypadków – chcesz dobrze, a i tak będzie źle. Akurat mnie to nie zrażało. W pewnym momencie byłem MLA polskiego Call of Duty. Zrobiliśmy ladder 1on1 na noże, odświeżyliśmy 1on1 dm, stworzyliśmy kilka cupów od 1on1 do 5on5. Wszystko oczywiście po skompletowaniu admin teamu (nie znoszę przypisywania sobie czyichś sukcesów, zarówno w moim jak i w przypadku innych osób). Nie miałem z tego żadnego profitu, czystą satysfakcję. Pomagałem również w dwóch innych kwalifikacjach – do europejskiego oraz włoskiego EMS. Ten drugi był o tyle prostszy, że jako tako znałem graczy i drużyny. W pierwszym natomiast było sporo cheaterów, a jak sami wiemy – EWAC nie jest idealny. Wtedy łatwo było go oszukać, chociażby mając drugą maszynę PC. 😉

Największa wada – cheaterzy oraz brak aktualizacji anticheata. Mógłbym szczerze powiedzieć, że jeśli wtedy Infinity Ward lub Activision zrobiłoby platformę pod CoD-a, bądź w jakiś sposób wspomogło xfire (komunikator, którego gracze używali do komunikacji) – scena pożyłaby trochę dłużej.

Czego mi brakuje? Można powiedzieć że kilku rzeczy. Na pewno stabilności w drużynach. Patrząc na: Clan Poland, ETEK, ALSEN, to było to naprawdę coś! Nie było też tylu dram. 😀

Patrząc na 31337 eSports z perspektywy czasu, można dojść do wniosku, że wasze obecne położenie nie jest zbyt wesołe. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że przestaliście się liczyć w walce o najlepsze drużyny. Jaki jest powód tego, że nowo powstające organizacje są w stanie pozyskać dość duże środki na prowadzenie własnej działalności, natomiast starsze marki jak np. Eleet albo ALSEN-Team powoli tracą na znaczeniu?

Pytasz o pozyskiwanie środków? W naszym przypadku było kilka powodów. Ja na przykład nie mam możliwości pojawiania się na eventach, a większość z nas wie, że to ogromny plus, jeżeli chcesz cokolwiek ugrać w tej sprawie. Również nie mam kontaktów, a bez tego ciężko się przebić.

Niestety, w tej grze nie liczymy się od dawna. Jeśli powiem, że nigdy nie nastawiałem się na to, że będziemy cokolwiek znaczyć – uwierzyłby ktoś? Bo tak właśnie było. Kiedyś wykładałem pieniążki z własnej kieszeni. Miałem z tego satysfakcję, że mogę kogoś gdzieś wysłać. Teraz moja sytuacja się zmieniła, ale o tym może opowiem w dalszej części tego wywiadu.

Niezależnie jednak od twojej sytuacji finansowej, nie uważasz, że 31337 miało swoisty niefart do drużyn, które reprezentowały organizację? Przykładowo ekipa KubiKa, która później przeszła do ALSEN była mocno hype’owana, ale z tego co się orientuję, wy na tej współpracy za dużo nie zyskaliście. Jeszcze gorzej wypadło przyjęcie składu League of Legends, w którym występował Czaru. Problemem były nietrafione decyzje, czy jednak brak szczęścia?

Moim zdaniem nie – ani nietrafiona decyzja, ani brak szczęścia. Ekipa Kuby była naprawdę świetna. Być może hype był trochę za duży, ale halo – powinniśmy się cieszyć, że w tym momencie zawodnicy z tej drużyny grają na wyższym poziomie. To samo Kubik – bardzo pozytywna osoba. Teraz robi dobrą robotę w PRIDE.

Przejęcie zespołu przez ALSEN było na korzyść chłopaków. Ja niestety miałem wtedy problemy zdrowotne i większość pieniędzy które przeznaczałem na organizację, poszły na leki. Nie chcę natomiast o tym rozmawiać publicznie, zarówno Kuba jak i chłopaki znają sprawę, a mnie nadal jest smutno, że nie byłem w stanie wtedy opłacić tego turnieju.

Ogólnie patrząc  na ekipy wstecz – których trochę było, poziom był zróżnicowany. Jedne były z większymi sukcesami i nowinkami, inne z mniejszymi.

Co do teamku League of Legends – zarzuciłbym klasykiem, ale musiałbym wrócić do prehistorii rozmów na fejsbuku. 😀 Wtedy razem z serwisem CLICKSELL wysłaliśmy chłopaków na turniej, za co jestem ogromnie wdzięczny Tomkowi, bo w sumie pokrył o wiele większe koszta, niż te, o które go prosiłem!

Zostawmy w takim razie ten temat. Myślałeś kiedyś o zatrudnieniu dywizji spoza Polski lub przeniesieniu 31337 na scenę międzynarodową?

Właściwie to cyferki miały kiedyś parę dywizji z poza granic naszego kraju. Na chwilę obecną nie przewiduję ekspansji poza granice Polski. Również ostatnio dostałem ofertę od jakiegoś bogatego szejka w sprawie odkupienia organizacji, za kilka baryłek ropy. Ale jednak pasja > piniondze za las. 😂

Ja bym jednak wybrał pieniądze! 😀 W pewnym momencie do grona osób odpowiedzialnych za eleet, dołączyła ekipa wcześniej pracująca nad innym projektem – SickStyle. Fuzja była udana, czy jednak nie do końca spełniła Twoje oczekiwania?

Fuzja – owszem, była udana. Zostałem odciążony z obowiązków, a osoba która doszła, odwalała kawał dobrej roboty.

Jesteś jedną z tych osób, które w prywatnych rozmowach dość obiektywnie podchodzą do wielu kwestii. Jak oceniasz rozwój esportu w Polsce na przestrzeni ostatnich kilku lat? Jest lepiej – tak jak twierdzi większość, czy może jednak coś zmieniło się na gorsze?

Sporty elektroniczne w Polsce naprawdę poszły do przodu z kopa. Nie będę przytaczał żadnych nudnych statystyk, które można spotkać w większych wywiadach u znanych ludzi. Na moje oko, a bywa ono ślepe 😛, różnica w ilości turniejów w 2017, a chociażby w 2015 jest naprawdę ogromna. To pokazuje jak do przodu poszedł esport przez dwa lata. Wiele osób może się ze mną nie zgadzać, jednakże… Popatrzcie w inny, jakiś obszerniejszy wywiad, gdzie macie statystyki, a zapewne zmienicie zdanie.

Muszę Ciebie uprzedzić – ten wywiad zapewne też będzie dosyć obszerny. Przejdźmy może do kwestii związanych z rekrutacją drużyn. Nadal zapewne dostajesz nowe oferty współpracy od zespołów z różnych gier? Co Ciebie w nich najbardziej irytuje? Jaka była najśmieszniejsza wiadomość, która trafiła na skrzynkę mailową Eleet?

Rzadko kiedy ujawniam korespondencję, taką mam zasadę. Ale krótka notka – najbardziej irytuje mnie to, ILE LUDZIE WYMAGAJĄ chociażby jako skład który istnieje 3 miesiące i jest bez żadnych osiągnięć – oprócz turniejówumaćka.xaa.pl (nie klikać, scam link 😃). Dużo naobiecują, a jak przyjdzie co do czego, to rozmowa na tsie na żywo jest całkiem inna.

Najśmieszniejszą wiadomością jednak była prośba o skinka do CS-a. Pewnie większość osób by olała, ale wiadomość była napisana wierszykiem i bardzo twórcza! Sam skin był tani, bo o wartości około trzech dolarów. Do teraz utrzymujemy z tym pisarzem kontakt. 🙂

Obecnie w 31337 eSports znajduje się jedna dywizja CS:GO. Z tego co ostatnio zaobserwowałem na waszym fanpage’u, to spadła na was dość duża fala krytyki w związku z przyjęciem tego zespołu. Dlaczego wasi fani tak negatywnie zareagowali na nowy team?

Nie ważne co mówią, ważne żeby mówili? 😀 A tak na poważnie – lubię dawać szansę ludziom. Obdarzyć ich zaufaniem. Łatwo niestety idzie to zaprzepaścić. Oczywiście odbiór fanów jest dla nas ważny, ale jak to się mówi – trzeba przełknąć gorzką pigułkę i żyć dalej. Mam nadzieję, że chłopaki zaliczą udany występ na najbliższym turnieju. Trochę więcej wiary!

Czego możemy spodziewać się po Eleet w 2018 roku? Będzie wielki powrót na szczyt?

To zabrzmi trochę pesymistycznie – nigdy nie wrócimy na szczyt. Nie gdy nasz budżet jest o, powiem to śmiało, dobre kilkadziesiąt razy mniejszy od Pompa Team, AGO, PRIDE czy i innych organizacji w topce.

Zajechało dość mocno nihilizmem. Człowiek nie żyje jednak tylko esportem, a właściwie z esportu ciężko nadal wyżyć. Gdzie pracujesz obecnie, czym się zajmujesz na co dzień? Opowiedz nam też trochę o swojej poprzedniej pracy – tej związanej z pocztówkami i pewnym słynnym pałacem.

To jedno z tych pytań, na które staram się unikać odpowiedzi. Nie będę zdradzał za dużo.

Aktualnie zajmuję się własnym biznesem za granicą. Również dorabiam sobie wieczorami, a potem siedzę do późnego ranka i gram w te laptopy. Ewentualnie zobaczę sobie jakiś film lub po prostu włączę strumyk na szczurku. Wcześniej pracowałem cztery lata w centrum Londynu, poznałem wielu dobrych i sławnych ludzi. Miałem mniej obowiązków, więcej luzu fizycznego, jednakże praca dla samej rodziny królewskiej w pewnym sensie jest uciążliwa psychicznie. Wiele wyjazdów do posiadłości królewskich, od zamku w Windsorze, przez posiadłość zimową, przelatując jeszcze przez Edynburg, a kończąc na posiadłości letniej w Szkocji, niedaleko Aberdeen. Również wpadło do mnie kilku ludzi z tych esportów, jako że miałem możliwość przenocowania kogoś u siebie. Niestety, a może i stety – jestem jeszcze zobowiązany umową poufności, tak więc TUTAJ nie mogę zdradzić za wiele (na szczęście mamy privki). Było fajnie ale czas ruszyć do przodu i podbijać wyspę.

Umowa to umowa, nie będę Ciebie ciągnął za język. Ostatnio miałeś przyjemność odwiedzić siedzibę Sports Interactive, która znajduje się w Londynie. Wizyta miała związek z Mistrzostwami Europy w Football Managera 2018, czy może szukałeś sobie nowej roboty? 

Mogę powiedzieć jedynie, że jestem zadowolony z naszego reprezentanta – Filipa! Pozytywny człowiek, rozmowny i skromny! Gratuluję trzeciego miejsca!

Eyegame też gratuluje dobrego wyniku. Dobiliśmy do końca tego wywiadu. Standardowo masz kilka ostatnich linijek na własny manifest, albo jakieś pozdrowienia?

Z tego miejsca przede wszystkim chciałbym pozdrowić Ciebie. Nie spodziewałem się, że kiedykolwiek udzielę wywiadu. Raczej jestem szarym człowiekiem w internetach, który patrzy na strumyki lub gra sobie w gierki.

  • RODZINĘ I OSOBY BLISKIE – bo te osoby są najważniejsze i są ważniejsze od jakiejkolwiek rozgrywki. Nawet jeśli gralibyście o cokolwiek.
  • Chciałbym również pozdrowić kilka osób, które na co dzień są ze mną online i wytrzymują mój toxic, jak już się porządnie zirytuję.
  • Dziewczyny które poleciały do Barcelony (wieeeeem, będzie już po turnieju ale bardzo fajnie, że chociaż miały taką możliwość by tam być i reprezentować Polskę).
  • Ludzi, z którymi przeżyłem niesamowity trip do Windsoru – Evansa, Prawusa, Patryka. A także czas w Londynie razem z tymi esportowymi świrami!
  • Tomka, który jako Clicksell postanowił wesprzeć lolową elitkę, Fasthiefa z jego bydlakiem 😃.
  • Wielu ludzi z COD-a – byłe ipteam, z którym ugraliśmy sobie czwarte miejsce na europce. BSG, który teraz prowadzi ALSEN, byłe H5f – Foczkera, Voltera, EmEryTa (teraz TOAO), jelly’ego.
  • Ludzi z którymi fejsitowałem i nosili mnie zawsze na pleckach 😃 – Tricka, Tostusia, Oskarisha, Wichera, Paulelkę, Polin i parę innych cierpliwych osób. Oczywiście osoby ze strumyków na szczurku tv. I Snaxa Juniora! 😃
  • Starą elitkę żeńską, pierwszy, drugi i trzeci skład. 🙂
  • Russela, który leje najlepiej browar na Hounslow!
  • LuQa, który maltretuje biedne biurko i myszkę podczas gry w Destiny i czai się jak kobra. 😃
  • Igę Grrrafi – której życzę wiele zdrowia, naprawdę z całego serduszka! Każdego chciałbym tu zaprosić żeby odwiedził jej profil – https://www.facebook.com/grafipotrafi/.
  • Całą paczkę z wyprawy do Warszawy. 😉
  • Najsympatyczniejsze raptorki – Liinę i Hanniego.

To chyba wszystko. Mam nadzieję, że wkrótce 31337 odbuduje delikatnie swoje fundamenty!

I na tym zakończymy ten wywiad. Dzięki serdeczne Larsu za udzielenie wyczerpujących odpowiedzi na wszystkie pytania!


Co zaś się tyczy was, drodzy czytelnicy, nie zapomnijcie odwiedzić fanpage’a 31337 eSports – opcjonalnie możecie zostawić tam łapkę w górę. Czekamy także na wasze propozycje dotyczące tego, kogo mamy przepytać w następnym miesiącu!

O Marcin Rusin

Człowiek orkiestra, który jest przeciętnym: grafikiem, redaktorem, menedżerem, webmasterem. Właściciel Syclik.pl oraz bloga Ingaming. Redaktor naczelny EYEGAME.PL.

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij