The Ultimate Custom Night – czyli kolejna część FNaF’a

The Ultimate Custom Night – czyli kolejna część FNaF-a.

Wydana nie dawno, jak zawsze przed datą premiery, kolejna odsłona słynnego horroru pt. Five Night’s at Freddy’s jest najprawdopodobniej także ostatnią z tej serii.

Skąd to wiemy?

Sam Scott Cawthon (Twórca, jak i pomysłodawca gry) powiedział, że to już koniec fabularnej cześci FNaF-a. Chciał również dać coś od siebie na koniec, coś w swoim stylu, więc otrzymaliśmy The Ultimate Custom Night, które jak sama nazwa wskazuje, jest tą ostateczną jak i ostatnią częścią.

Czy to koniec serii Five Nights at Freddy’s?

Według mnie nie. Mimo, że Scott oświadczył, że skończył z tytułem, to z nim nigdy nic nie wiadomo. Mogę Was także uspokoić, że najprawdopodobniej jeszcze FNaF-a ujrzymy. Scott powiedział, że to ON skończył z robieniem gier Five Nights at Freddy’s. Jest bardzo prawdopodobne, że w przyszłości odsprzeda prawa do gry jakiejś firmie, która będzie miała większy budżet oraz doświadczenie z innym silnikiem graficznym. Silnik na którym Scott tworzył gry (ClickTeam), w porównaniu np. z Unreal Engine 4, wydaje się być odrobinę prymitywny. Ale to tylko moja opinia.

Jak wygląda gra

Mimo, że według autora gry nie doświadczymy tam niczego na temat fabuły, to jednak są dostępne cutscenki, których oczywiście zdradzać nie będę. W The Ultimate Custom Night mamy dostępnych 50 animatroników, których można dodawać do biura oraz kilku (najprawdopodobniej 7), których nie możemy ustawiać i jeżeli będziemy mieli szczęście, to po prostu przyjdą, czy tego chcemy, czy nie. To nie wszystko. Do 50 animatroników można przypisywać stopień agresywności od 0 do 20 (0 – animatronika nie ma w biurze). To znaczy, że możemy ustawić tzw. tryb 50/20. Mnie na tym trybie udało się wytrwać równe 9 sekund, mniej więcej znając mechaniki każdego z potworów. Osobiście uważam, że jest to czysty… MASOCHIZM.

Jakie animatroniki kryją się w tej magicznej “7”?

To pozostawiam Wam. Jedno mogę przyznać. Najgorsza jest Dee Dee. Potrafi losowo przyjść do ciebie w środku nocy i przywołać Ci jednego dodatkowego animatronika, którego nie zaznaczyłeś lub jednego z 7 niezależnych. Poziom agresywności wylosowanego przez Dee Dee animatronika jest losowa.

Czy warto jest zagrać w Ultimate Custom Night?

Tak. Jest to gra bardzo ciekawa dla każdego fana oraz osoby, która robi wielkie oczy, gdy się ją zapyta o fabułę. Ja osobiście polecam spróbować pobawić się własnymi ustawieniami zanim przejdziecie do challenge’y od Scotta. Co więcej gra na Steamie jest darmowa i (jak większość gier z ClickTeamu) waży kilkaset MB. Gwarantuje wam kilka godzin zabawy, jeśli tylko nie dacie się zniechęcić po pierwszym jumpscarze. Jeśli jednak boicie się o swoje zdrowie psychiczne, to w tej grze są zawarte (jak dla mnie) mało straszne rzeczy.

Grafiki: steamcommunity.com

O Dawid Janowski

Hej! Jestem Dawid i mam 16 lat. Gram w gry od bardzo długiego czasu. Uwielbiam wiele gier między innymi Overwatch'a, dlatego pomyślałem, że mogę się podzielić z wami informacjami o Universum oraz o najnowszych informacjach prosto od Jeff'a Kaplana. A OW to nie jedyna gra, o której mam zamiar pisać w przyszłości.

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij