Spring Split EU LCS 2018 – wprowadzenie

Niedługo rozpocznie się kolejny sezon EU LCS. Jakie zmiany czekają nas w 2018 roku? Które zespoły powinny wyróżniać się na tle innych?

Nowy sezon EU LCS 2018 przyniósł nam wiele zmian. Postaram się przeprowadzić Was przez wszystkie z nich, tak żeby żaden z Was nie był zaskoczony nowym formatem europejskich rozgrywek.

Zmiany organizacyjne

Ta część zmian według mnie jest najmniej interesująca. Nie oznacza to wcale, że nic się tutaj nie zmieniło. Główną modyfikacją będzie powrót do formatu BO1 (do jednego zwycięstwa). Riot Games stwierdziło, że oglądalność była większa w sezonach, gdy rozgrywano właśnie jedną grę. Patrząc z perspektywy widza – na pewno jest to lepsze rozwiązanie, lecz nie zapominajmy, że EU LCS ma zrzeszać najlepszych graczy w Europie. Format BO1 jest bardzo często nazywany losowym ze względu na to, że tutaj nawet najlepsza drużyna będzie mogła przegrać z najgorszą. Ten element losowości, był eliminowany w przypadku formatu BO3. Ponadto całkowicie zrezygnowano z Challenger Series. Rozgrywki te zostały zastąpione przez turniej międzynarodowy, który będzie odbywał się dwa razy do roku. Udział w nim będą brały najlepsze drużyny z lig znajdujących się w następujących krajach oraz regionach:

  • Polska
  • Wielkiej Brytania
  • Niemcy
  • Francja
  • Hiszpania
  • Skandynawia

Dodatkowo całkowicie zostały usunięte grupy. Oznacza to, że będą odbywać się dwa pojedynki w formacie każdy z każdym.

Zmiany w składach zespołów

W off-sezonie doszło do ogromnej ilości zmian. Chciałbym teraz przedstawić moje przemyślenia oraz predykcje co do każdej z drużyn. W mojej analizie pomoże mi zestawienie, które przygotował Robert “seerees” Bilski (jeżeli ktoś z was go nie kojarzy, to zapraszamy na jego fanpage). Zebrał w nim zawodników EU LCS i wystawił im własną ocenę. Dotyczy ona umiejętności i ogólnej predyspozycji graczy, którą prezentowali na scenie.

Fnatic

W tej drużynie zaszło najmniej zmian podczas przerwy zimowej. Za Jesse “Jesiz” Le wszedł Bułgar znany z Unicorns of Love, czyli Zdravets lliev “Hylissang” Galabov. W poprzednim splicie skład zaprezentował się bardzo dobrze. Wywalczył nawet udział w mistrzostwach świata. W tym roku jednak Jesse został przesunięty na ławkę rezerwowych. Według naszego eksperta, cała drużyna ma ocenę A (gdzie S – najlepszy gracz/drużyna z potencjałem nawet na TOP4; a E – co Ty tu k$#@a robisz?). Na szczęście swoje kontrakty przedłużyli: Martin “Rekkles” Larsson oraz Rasmus “Caps” Winther. To właśnie oni byli dotychczas ostoją tego zespołu. Spokojnie mogę powiedzieć, że są to nadal najlepsi zawodnicy Fnatic.

FC Schalke 04

Włodarze Schalke 04 postanowili praktycznie całkowicie przemodelować swój skład, zostawiając jedynie Eliasa “Upset” Lippa. Warto wspomnieć, że u jego boku na dolnej alei będzie grał Polak – Oskar “Vander” Bogdan. Do tego wspaniałego botlane’u dołączyli: kolega Vandera z ROCCAT, czyli Erlend Våtevik “Nukeduck” Holm, a także węgierska legenda UoL – Kiss “Vizicsacsi” Tamás oraz młody jungler – Milo “Pridestalker” Wehnes. W tym przypadku pierwsza czwórka graczy została oceniona na A za wyjątkiem Holendra, którego nota to B-. Myślę, że w tym przypadku drużyna będzie oscylować w środku tabeli. Mogą jednak zaskoczyć i próbować walczyć o wyższe miejsca. Warto dodać, że nad całą drużyna opiekę sprawować będzie Mitch “Krepo” Voorspoels.

G2 Esport

W organizacji prowadzonej przez Carlosa “ocelote” Rodrígueza zmianie uległo 80% składu z poprzedniego roku. Na górnej alei zagra znany z bardzo solidnych występów w Splyce, Martin “Wunder” Hansen (ranga A-) . Do niego dołączy dwóch najlepszych graczy w Europie na swoich pozycjach, czyli: Marcin “Jankos” Jankowski oraz Luka “PerkZ” Perković (obaj rank S). Botlane G2 w tym roku stoi pod wielkim znakiem zapytania. Do szwedzkiego wikinga Pettera “Hjärnan” Freyschussa dołączy koreański support Kim “Wadid” Bae-in. W poprzednim splicie ta dwójka grała pod banderą ROCCAT. Osobiście uważam, że zwycięstwa tej drużyny były uzależnione właśnie od dolnej alei. Gdy ona snowballowała, to drużyna mogła wygrać nawet ze starym wydaniem G2 (które wówczas było najlepszą drużyną w EU LCS), bądź urwać mapę Fnatic. Mimo to uważam, że są w stanie powalczyć o TOP1 ze względu na Polaka oraz Chorwata, którzy na pewno dołożą wszelkich starań aby znaleźć się na szczycie.

Giants Gaming

Giganci po krótkiej przerwie wrócili do najlepszej ligi w Europie. Po zakontraktowaniu 80% ich składu przez Vitality, musieli znaleźć nowych zawodników. Na topie został Kim “Ruin” Hyeong-min. Osobiście uważam, że będzie on najjaśniejszą postacią w tej drużynie. Wybór leśnika jest kompletnie nie zrozumiały, bowiem tę rolę przez następny split będzie pełnił jeden z najbardziej kontrowersyjnych graczy. Mowa oczywiście o Charlym “Djoko” Guillardsie. Ciężko się nie zgodzić z naszym ekspertem, który temu zawodnikowi wystawił najgorszą notę, czyli E (warto wspomnieć, że w całym rosterze europejskim, tylko dwóch graczy otrzymało tę ocenę).

Na środkowej alei natomiast zagra Felix “Betsy” Edling, którego możemy kojarzyć tylko z występów w ROCCAT. W teorii, gdy przejrzymy jego historię, to okazuje się, że w H2K grał na rezerwie a jego pierwszą poważną drużyną było Gaming Gaming (gdzie zastąpił Sebastiana “niQ” Robaka). Na bocie natomiast zagra Pierre “Steelback” Medjaldi razem z Raphaëlem “Targamas” Crabbém. Mimo oceny B w rankingu seereesa, wydaje mi się, że strzelec nie będzie mógł równać się z najlepszymi. Wielu uważa, że czasy jego świetności są już dawno za nim i na pewno nie znajduje się w TOP 3 AD Carry tegorocznego EU LCS.

U jego boku zagra młody, zaledwie 17 letni Belg, o którym na razie nie można powiedzieć zbyt wiele. Jego poprzednią, a zarazem pierwszą drużyną, było GamersOrigin. Ciężko stwierdzić, czy  cała drużyna będzie mogła walczyć o najwyższe cele. Jeden z najgorszych junglerów w Europie i AD Carry, który czasy swojej świetności ma za sobą. Do tego dochodzi 17-letni support, od którego nie można oczekiwać zbyt wiele. Taki skład raczej nie napawa optymizmem.

H2K Gaming

O tym, że H2K ma problemy finansowe, wie każdy kto choć trochę interesuje się sceną esportową League of Legends. Nikt się jednak nie spodziewał, że w nadchodzącym splicie zdecydują się na zrobienie prawdopodobnie najtańszego składu jaki jest tylko możliwy. Po intrenecie krążą plotki, że brytyjska organizacja chciała sprzedać slot w tych rozgrywkach. Organizatorzy nie zgodzili się na to, więc włodarze H2K zakontraktowali skład naprędce.

Na górnej alei zagra znany z Schalke 04, Lennart “Smittyj” Warkus, który jest solidnym zawodnikiem. Na pewno nie jest to gracz pokroju Jankosa, który jest w stanie sam wygrać grę. Z pewnością nie będzie on jednak słabym punktem tej drużyny. Junglerem H2K w tym splicie został Lucas “Santorin” Tao Kilmer Larsen, o którym prawdopodobnie nigdy nie słyszeliście. Gdy spojrzymy w jego historię drużyn, to zauważymy tam Team SoloMid, w którym rzeczywiście grał. Problem jest taki, że było to ponad 2 lata temu. Od tamtego czasu nie zagościł w żadnym znaczącym teamie.

Na środkowej alei zagra zaś kolega z poprzedniego zespołu Smittyja, czyli Marc “Caedrel” Robert Lamont. Według rankingu Roberta, ten jak i dwóch poprzednich graczy, może stwarzać problemy przy tworzeniu dobrej, stabilnej drużyny (rank D). Strzelcem został młody zawodnik z Czech, czyli Patrik “Sheriff” Jírů, którego możecie kojarzyć z występów w takiej drużynie jak Szef+6. Wielu twierdzi, że ten gracz miał wprowadzać negatywną atmosferę do drużyny i być bardzo toksyczny. Uważam zatem, że ten skład będzie okupował jedno z ostatnich miejsc – patrząc na dyspozycje zawodników jak i ogólną rangę całej drużyny.

Podstawową piątkę uzupełnił Hampus “sprattel” Mikael Abrahamsson, czyli drugi gracz w Europie, który otrzymał notę E. Hampus reprezentował barwy takich drużyn jak: Ninjas in Pyjamas, Schalke 04 czy Paris Saint-Germain. Trzeba przyznać, że w żadnym z tych zespołów nie pokazywał się z jakiejś niesamowitej strony. Myślę, że na jego miejsce  znalazłoby się kilku lepszych graczy – nawet mimo tego, że Europa ma straszny deficyt, jeżeli chodzi o supporty.

Misfits

W Misfits również nie doszło do zbyt wielu zmian. W wyniku emigracji do USA Tristana “PowerOfEvil” Schrage’a, znaleziono mu zastępstwo w postaci Chresa “Sencux” Laursena, który według mnie oraz eksperta, jest na podobnym poziomie co POE. Misfits więc nie ucierpiało mocno na tej stracie. Ponadto na opuszczenie tej drużyny zdecydował się również Lee “IgNar” Dong-geun. Na jego miejsce został wpuszczony Mihael “Mikyx” Mehle, który w rankingu dostał ocenę A. Wciąż jednak myślę, że ta piątka powalczy o TOP4, bowiem mają potencjał. Trzeba pamiętać, że Steven “Hans sama” Liv pozostał w tym teamie. W poprzednim splicie był ostoją i jego najjaśniejszą postacią. Cieszę się, że w nadchodzącym roku będę mógł dalej oglądać jego grę w Europie.

Splyce

Z prawie całego duńskiego line-upu został tylko Kasper “Kobbe” Kobberup, który zajmuje rolę strzelca tej drużyny. Po zwolnieniu całego poprzedniego składu H2K, do węży dołączył Andrei “Odoamne” Pascu. Rolę junglera natomiast przyjął jego rodak, czyli bardzo młody, a zarazem utalentowany gracz – Andrei “Xerxe” Dragomir. Myślę, że to właśnie ta wyżej wymieniona dwójka zawodników, będzie stanowiła najmocniejszą stronę tego zespołu (obaj rank A). W poprzednich splitach obaj prezentowali się bardzo dobrze.

Na środkowej alei będzie grał Yasin “Nisqy” Dinçer, czyli bardzo dobry belgijski midlaner. Dwa splity temu, ten własnie zawodnik wywalczył awans do LCS wraz z Fnatic Academy. Do Kobbego na alei dołączy gracz, który już od dawna chciał wrócić do tych prestiżowych rozgrywek – Raymond “kaSing” Tsang. Cały roster prezentuje się dość dobrze. Nie uważam jednak, że team ten jest w stanie zakwalifikować się do TOP4.

ROCCAT

Odkąd ROCCAT przejął polski Kiedyś Miałem Team (a potem go rozbił), nigdy nie osiągnął niczego wielkiego. Zawsze była to drużyna która oscylowała w środkowej części tabeli. Osobiście wydaje mi się, że w tym splicie nie będzie inaczej, bowiem na topie grać będzie Kim “Profit” Jun-hyung. Zawodnik ten ostatni split grał w Ninjas in Pyjamas, gdzie był jednym z najlepszych graczy w tej drużynie. W jungli natomiast obsadzony został Jonas “Memento” Elmarghichi, który posiada dość duże doświadczenie.

Na środku natomiast grać będzie Jin “Blanc” Seong-min. Jest on już znany europejskiej publiczności z występów w Paris Saint-Germain w ramach Challenger Series. Za sterami supporta stanie Norweg Tore Hoel “Norskeren” Eilertsen, na którego po poprzednim splicie spędzonym w Schalke 04, wylała się masa negatywnych komentarzy. U jego boku grać będzie Martin “HeaQ” Kordmaa, który razem z Profitem reprezentował barwy NiP w poprzednim splicie (Nindże skończyły go z wynikiem 2-11). Szczerze mówiąc, patrząc na ten line-up, nie wydaje mi się żeby ci gracze mogli walczyć o górną część tabeli.

Vitality

Po bardzo dobrym splicie Giants w Challenger Series – gdzie udało się tej drużynie dostać do LCS, właściciele Vitality postanowili dokonać zmian i wykupić większość zawodników gigantów. Ze składu z poprzedniego splitu został tylko Lucas “Cabochard” Simon-Meslet. Do niego dołączyli: Erberk “Gilius” Demir, Daniele “Jiizuké” Di Mauro, Amadeu “Minitroupax” Carvalho oraz polski support Jakub “Jactroll” Skurzyński. Według naszego eksperta, ocena każdego z zawodników oscyluje w okolicach A. Wydaje mi się więc, że drużyna ma potencjał żeby zawalczyć o TOP4.

Unicorns of Love

Patrząc na tegoroczny skład jednorożców, ciężko jednoznacznie uplasować ich gdziekolwiek w tabeli, bowiem mamy tutaj graczy, którzy zdecydowanie są tzw. playmakerami, a także zawodników, których formę ciężko ocenić. Do tych drugich zalicza się Matti “WhiteKnight” Sormunen, o którym nie można powiedzieć zbyt wiele. Grał w Challenger Series, lecz nie pokazywał tam niesamowitych zagrań. Raczej był zwykłym, przeciętnym toplanerem. Nie wolno zapominać o dalszej części składu: Jonas “Trashy/Kold” Andersen, Fabien “Exileh” Schubert, Samuel Fernández “Samux” Fort oraz Eun “Totoro” Jong-seop. Tak naprawdę może okazać się, że moje predykcje co do WhiteKnighta są kompletnie nie trafione, a np. sam Matti okaże się bardzo dobrym graczem. Na chwilę obecną ciężko cokolwiek powiedzieć na jego temat. Cała reszta składu jest bardzo doświadczona – nie boją się grać na scenie. Myślę, że UoL również jest w stanie zagrozić zespołom z czołówki. Pytanie czy to zrobi?

Podsumowanie

Jak widać, zmian w kadrach zespołów jest wiele. Zapewne na początku ciężko będzie się połapać w tym wszystkim – zważywszy na format BO1, który zagości w tym splicie. Mam wrażenie, że będzie to dość dobry split, w którym doświadczymy dużego powiewu świeżości. Czy EU LCS odbuduje swoją renomę? Przekonamy się niebawem.

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij