Siódme niebo, koktajl, Cloud9 i złoty klej

Ten artykuł nie ma na celu reklamowania wakacji, ale wytłumaczenie dlaczego północnoamerykańska drużyna grająca w LCS – Cloud9, wybierze się w tym roku na dłuższy urlop.

Cloud9 po całkiem solidnym wiosennym splicie, który zaczął się porażką z Team Liquid w pierwszej rundzie playoffów, było uważane za jednego z faworytów do zajęcia miejsca na podium podczas Mistrzostwach Świata. Na tydzień przed rozpoczęciem letnich rozgrywek, organizacja ta ogłosiła na twitterze, że w pierwszym tygodniu LCS-ów, miejsce Jensena i dotychczasowego Botlane’u, zajmą ich odpowiednicy dotąd grających w Academy. Przyniosło to wielkie zaskoczenie. Tak oto członkowie drugiej i trzeciej drużyny All-pro poprzedniego splitu, zostali zastąpieni: Goldenglue’em, Keithem i Zeyzalem. O ile Zeyzal miał reputację kogoś niesamowicie utalentowanego na niższym poziomie, to Goldenglue, a szczególnie Keith, byli znani z dobrej gry w treningach i soloq. Występując jednak na wielkiej scenie, bardzo rzadko potrafili grać przez dłuższy czas na tym samym poziomie. Rzecz jasna, na papierze był to wielki downgrade.

Niezbyt ciekawa reakcja z dwóch stron

Sami nowo upieczeni ławkowicze nie zareagowali zbyt profesjonalnie. Zaraz po upublicznieniu wieści, Jensen, Sneaky i Smoothie, wysłali tweety sugerujące lekceważenie decyzji Reapereda i Jacka. Tak jakby chcieli powiedzieć: obydwoje wiemy że nas potrzebujecie, jesteśmy zbyt popularni żebyście nas zastąpili kimś z Academy. Cała ta sytuacja spowodowała również kampanię #NOTMYC9. Hashtag ten był widziany podczas streamów gier C9 i pod właściwie wszystkim co było związane z Cloud9 i NA LCS.

Sneaky grał w Cloud9 pod rząd przez 377 meczy w NA LCS. On jak i Jensen oraz w mniejszym stopniu Smoothie, stanowili kluczowy element marki Cloud9. Byli tą częścią, która trzymała fanów przy organizacji.

Coś nie działa? Zmień skład

Na Summoner’s Rift problemy Cloud9 się powiększyły. Największym z nich jest ciągła zmiana składów, przez co gracze nie są ze sobą zgrani. Jedyną stałą częścią jest Licorice, o którym wspomnę później. Po dwóch tygodniach Reapered postawił na zmiany w dolnej linii. Do składu powrócił Smoothie i… Jensen?! Po jednym całym tygodniu tej fnatic-esque taktyki, Jensen powrócił na mida. Jego miejsce na pozycji bot lane Carry zajął Sneaky, a Zeyzal wskoczył na miejsce Smoothiego. Zmiany zaczęły nabierać jeszcze więcej sensu, bo po tygodniu tej taktyki, źle spisujący się Svenskeren został zamieniony na Blabera.

W czymś jednak są najlepsi

Cloud9 w tym Splicie oprócz zmian składów są też na topie w rankingach choke’u. W pięciu z siedmiu porażek mieli przewagę większą lub równą 2k golda. Oglądanie C9 można by porównać do jedzenia Lukrecji. Najpierw jest okej, można nawet się wydawać, że w końcu lubi się tą diabelską substancję, ale potem zaczyna się ból brzucha i… nie muszę chyba kończyć? Ten pierwszy smak w większości przypadków jest spowodowany przez grę Licorice’a (red. dla niezorientowanych, jego pseudonim tłumaczy się jako lukrecja). Jego wpływ na grę był najbardziej widoczny w meczach przeciwko: Liquid, 100 Thieves i Echo Fox. Szkoda tylko, że kompani z C9 tego nie wykorzystali.

Co muszą zrobić by dostać się do playoffów?

Pierwszą rzeczą jest skupienie się na następnym meczu, a potem na kolejnym. Dobre przygotowanie do kolejnych spotkań jest kluczowe. Nie mogą też zostać przytłoczeni myślą o tym, że mogą nie osiągnąć podstawowego celu na ten split. Drugą rzeczą jest pozostanie w tym samym składzie. Obecny line-up powinien był być w akcji już od samego początku lata. W prawdzie Reapered zapowiedział już, że zmian w składzie nie będzie, ale zasugerował również, że zawodnicy nie powinni mieć problemu ze zdobyciem dwóch zwycięstw do końca splitu – tuż przed przegraną z OpTic. Trzecią i najbardziej oczywista rzeczą, potrzebną do osiągnięcia sukcesu, jest wygranie wszystkich pozostałych meczów! Powodzenia.

Żeby zobaczyć drużynę Cloud9, która równie dobrze może grać w składzie z Reaperedem zamiast Licorice’a na topie, wejdźcie na twitch.tv/riotgames w sobotę o 23:00. Traficie wtedy na pojedynek C9 z Bjergsenem i kolegami.

Grafiki: flickr lolesports


Red. Ten artykuł został napisany przed wiadomością z 25.07.2018, gdy Cloud9 ogłosiło transfer Andiego “Smoothie” Ta do Echo Fox. Sam fakt, że odejście solidnego kandydata na MVP zeszłego splitu, nie ma tak dużego znaczenia dla organizacji, pokazuje negatywne zmiany, które zachodzą w Cloud9.

O Bartosz Tramś

Artysta, filantrop, koneser esportu. ResidentSilver i posiadacz czwórki z polskiego.

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij