Czy VAC Ban powinien niszczyć profesjonalną karierę esportowca?

Czy VAC Ban w CS:GO, powinien raz na zawsze odbierać możliwość uczestnictwa w turniejach organizowanych przez Valve?

Kwestia VAC Bana jest dosyć sporna. Kara za cheatowanie musi istnieć – głównie po to, żeby odstraszać potencjalnych kombinatorów. Z drugiej jednak strony, nie zawsze jest adekwatna w stosunku do popełnionego wykroczenia. Może wypadałoby skorzystać tutaj z doświadczeń jakie oferuje nam tradycyjny sport?

Oszuści sportowi

Lance Armstrong, Alberto Contador, Justin Gatlin, Diego Maradona, Maria Sharapova, Therese Johaug. Co łączy te nazwiska? Wszyscy używali niedozwolonych środków. Wszyscy zostali na nich przyłapani, ale żaden z nich nie dostał dożywotniego zakazu udziału w międzynarodowych zawodach. W sporcie za branie środków dopingujących, nie ma dożywotniej banicji. Czy w esporcie, a szczególnie w CS:GO, o którym dzisiaj piszę, powinien być więc dożywotni zakaz udziału w międzynarodowych turniejach, takich jak WESG lub majory?

Patitek – co i jak?

Do napisania tego tekstu mocno zainspirowała mnie sytuacja Patitka i Venatores (obecnie x-kom). Zespół został wykluczony z kwalifikacji do WESG, ponieważ wspomniany wcześniej gracz, ma VAC Bana na swoim starym koncie steam. Regulamin całkowicie zabraniał uczestnictwa drużyn ze zbanowanymi zawodnikami w tym turnieju.

7.7. Any player who was banned by Valve or have VAC-ban on record is restricted to play in any qualification;

W związku z powyższym punktem jasne jest, że Venatores zostało słusznie wyrzucone z kwalifikacji i co do tego nie powinno być żadnych wątpliwości. Organizatorzy postąpili zgodnie z regulaminem rozgrywek. Przy okazji tego wątku, chciałbym poruszyć inny temat, mianowicie czy Patitek nie powinien mieć już unbana? Przecież nie cheatował na 100% na oficjalnych turniejach. VAC jest na koncie na którym nigdy nie grał oficjalnego meczu. Czy takie coś powinno być karane aż tak surową karą? Moim zdaniem nie. Postaram się wam przedstawić dlaczego.

Legenda kolarstwa z aferą dopingową

Wróćmy może do nazwisk wymienionych na początku tego materiału. Największą uwagę chciałbym zwrócić tutaj na Alberto Contadora. Kolarz został zdyskwalifikowany na 2 lata za doping podczas Tour de France w 2010 roku. Hiszpan po odbyciu kary powrócił do ścigania i zdołał na legalu wygrać Giro d’Italia oraz hiszpańską Vueltę. Pokazuje to, że ludzie potrafią zrezygnować ze wspomagaczy i dalej wygrywać. Neqs niedawno stwierdził, że ktoś kto raz cheatuje potem już nie przestaje. Jest wyznawcą powiedzenia: once a cheater, always a cheater. Powyższy przykład może nie jest esportowy, ale udowadnia, że nie zawsze tak jest.

Długa pokuta biegacza

Innym przykładem takiego powrotu po zawieszeniu, może być Justin Gatlin. Biegacz dostał 8-letnią karę za wykrycie u niego zbyt dużej ilości testosteronu. Był to jego drugi przypadek dopingu! Ostatecznie karę skrócono do 4 lat i zawodnik powrócił do biegania w 2010 r. Mimo, że był już wielokrotnym medalistą Mistrzostw Świata oraz innych imprez rangi mistrzowskiej, to po powrocie długo dochodził do swojej optymalnej formy. Ostatecznie zwyciężył ze swoim rodakiem Christianem Colemanem oraz wielkim Usainem Boltem w Londynie, przed rokiem.

Kary w CS:GO

Wracając do tematu CS-a. Obecna kara za cheatowanie jest zbyt surowa, tym bardziej że nie mamy pewności, że osoba ta cheatowała podczas oficjalnych meczów. Czasem wręcz mamy pewność, że gracz nie oszukiwał podczas żadnej swojej oficjalnej gry (Patitek), a i tak dostaje on dożywotnie zawieszenie. Co prawda niektóre ligi czasem znoszą bany od Valve, tak jak zrobiło to ESL w przypadku np. KQLY’ego, ale gracz nigdy nie może mieć pewności, że zostanie odbanowany: po roku, po dwóch, po czterech latach, albo w ogóle. Nie wie czy musi kończyć karierę i odpuścić całkowicie CS-a, przestać trenować, czy może kontynuować i po określonym czasie wrócić do profesjonalnej gry. Jak więc to rozwiązać? Moim zdaniem najlepszym wyborem byłoby określenie na ile lat gracz dostaje banicję. Na przykład po pierwszym VACu 2 lata, po drugim – 4, a po trzecim całkowita dyskwalifikacja. Byłoby to moim zdaniem, racjonalne rozwiązanie, dzięki któremu gracz po jednym wybryku nie straciłby całkowicie tego, na co pracował przez kilka/kilkanaście lat.

 

 

 

 

Jeżeli spodobał Ci się ten artykuł, to zapraszamy do przeczytania pozostałych tekstów z naszego magazynu

O Dawid Pątko

Mam na imię Dawid, mam 15 lat i pochodzę z prawdopodobnie nieznanej wam wsi w Małopolsce. Jeśli chodzi o esport to zajmuję się głównie scenami: CS-a, LoL-a oraz esportowej Formuły 1. Zainteresowania wykraczają jednak poza sam esport - realna Formuła 1, skoki narciarskie i wiele innych.

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij