Toksyczny gracz, to coś, czego deweloperzy gier multiplayer chcą uniknąć za wszelką cenę. Nie zawsze się to jednak udaje, czego przykładem jest wielu esportowców.

Toksyczny esportowiec to chyba najbardziej skrajny przykład gracza, który swoją frustrację przelewa na kolegów z zespołu. Co ciekawe, wielu profesjonalnych graczy musiało zostać zreformowanych, żeby być tu gdzie są obecnie. Okazuje się, że nawet najlepsi zawodnicy, na początku swojej przygody z esportem, dopuszczali się różnych przewinień. Prześledźmy może kariery niektórych z nich.

League of Legends

Hosan

W League of Legends przypadki toksycznych graczy to w sumie codzienność. Sama gra ma ponad 7 lat, więc ciężko żeby nie znalazł się nikt, komu w przeszłości nie puszczały nerwy podczas rozgrywki. Gdy przejrzymy całą listę graczy, którzy zostali zawieszeni za swoje przewinienia, dotrzemy do roku 2012. Nasz rodak – Eryk “HosaN” Wilczyński, swoją karę odbywał podczas trwania Season Two Regional Finals w Kolonii.

toksyczny

IWillDominate

Kolejnym przypadkiem, który zasługuje na uwagę, jest Christian “IWillDominate” Rivera, który był wielokrotnie reportowany podczas rozgrywek w solo Q. Zaowocowało to permanentnym banem na wszystkie jego konta, oraz rokiem zawieszenia w NA LCS. Oczywiście po odbyciu kary, zawodnik wrócił do profesjonalnego grania. Obecnie Christian jest już na emeryturze. Zajął się streamowaniem i trzeba przyznać, że czasy toksyczności są już chyba dawno za nim.

toksyczny

Jensen

Następny przykład jest bardzo ciekawy, bowiem pod lupę bierzemy gracza Cloud9, czyli Nicolaja “Jensen” Jensena. Część z Was (którzy prawdopodobnie są starymi wyjadaczami sceny) może kojarzyć go pod nickiem: Incarnati0n, Veigodx, Wizikodex, Sqa etc. Żeby dobrze zrozumieć historię tego gracza, należałoby się cofnąć do roku 2014, w którym to drużyna Team Solo Mebdi miała wziąć udział w kwalifikacjach do LCS. Dzień przed rozgrywkami, Jensen wraz ze swoimi dwoma kolegami z drużyny, dostaje bana na udział w rozgrywkach organizowanych przez RIOT. Zanim opowiem czym zawinił, trzeba przyznać, że był to naprawdę utalentowany gracz. Dwa tygodnie – właśnie tyle zajęła mu wspinaczka do pierwszego miejsca w Challengerze EUW. Jako pierwszy w historii gracz przekroczył barierę 1000 LP w challengerze, miał najwyższe ukryte MMR w grze, a po jego banicji przez bardzo długi czas, nikt nie mógł go prześcignąć w tym aspekcie.

Dlaczego w takim razie pojawił się ban na jego konto oraz dyskwalifikacja całej drużyny? Okazuje się, że Jensen był niemiłosiernie toksycznym graczem. Ponadto niejednokrotnie DDoS-ował ludzi, którzy uprzykrzali mu życie. Dodatkowo pracownicy Riotu złożyli obietnice, że każde jego konto zostanie zbanowane. Trzeba przyznać, że wywiązywali się z niej bardzo dobrze, bowiem ten zawodnik miał naprawdę dużo acc i każde z nich kończyło w ten sam sposób. Jak można zauważyć, Jensen aktualnie jest zawodnikiem Cloud9 – od dwóch lat. Wcześniej był trenerem SK Gaming (trzeba również nadmienić, że w tamtym czasie ich midlaner – Jesiz, bardzo poprawił swoją grę). Jak nietrudno się domyślić, dostał on przyzwolenie na grę. Teraz jest najlepszym dowodem na to, że jak tylko się chce, to można się zmienić.

toksyczny

Apd0

Następny gracz co prawda nie był toksyczny, lecz jego działania bardzo wpłynęły na przedwczesne zakończenie kariery. Chodzi oczywiście o Jeonga “Apdo” Sang-gila, czyli koreańskiego  gracza solo Q. Dopa (bo tak był również nazywany) głównie gra na środkowej alei, jednakże jest w stanie być bardzo mocnym: toplanerem, junglerem czy AD Carry. Oczywiście Koreańczyk miał bardzo dużo ofert z przeróżnych drużyn. Okazuje się jednak, że nie chciał do nich dołączyć, bo wolał… Boostować konta, twierdząc, że z tego ma więcej pieniędzy. Ciekawy jest również sposób w jaki Apdo wpadł. Otóż zgłosiła się do niego dziewczyna (której wcześniej względy odrzucił) prosząc o boosting. Okazało się, że podała go do Riotu, a ci natychmiast podarowali na jego główne konta bana na 1000 lat i zakaz udziału w rozgrywkach profesjonalnych przez następne 2 lata. Warto wspomnieć, że jakiś czas później Koreańczyk przeprosił za swoje zachowanie i obiecał, że nigdy się ono nie powtórzy.

toksyczny

Forgiven

Tego gracza chyba nie muszę nikomu przedstawiać. Mowa oczywiście o Konstantinosie “Forgiven” Tzortziou. Tak naprawdę nigdy nie udokumentowano jego toksyczności podczas grania solo kolejki, jednakże, gdy prześwietlimy sylwetkę tego zawodnika, okazuje się, że został on dwukrotnie ukarany przez twórców gry. Pierwszy raz miał miejsce w 2014, gdzie nałożona została na niego kara grzywny w wysokości 1000 $. Niestety jego zachowanie nie uległo zmianie, więc rok później został zawieszony na 4 gry w europejskim LCS.

toksyczny

Counter-Strike: Global Offensive

s1mple

Patrząc na cel gry w CS:GO, można stwierdzić, że każdy mecz idzie tak naprawdę wygrać samemu i nie potrzeba do tego teammate’ów. Okazuje się, że z takiego założenia wychodził Oleksandr “s1mple” Kostyliev, który jeszcze do niedawna był uważany za jednego z najbardziej toksycznych graczy w społeczności strzelanki od Valve. Nie jest trudno znaleźć na YouTubie kompilacje z jego niezbyt chlubnymi momentami. Doszło nawet do tego, że przez pewien czas, Ukrainiec był zbanowany przez ESL za nazistowskie hasła głoszone na swoim streamie. Na szczęście akcja The New S1mple zakończyła się powodzeniem. Oleksandr aktualnie bardzo dobrze sprawdza się w barwach Na`Vi i jak na razie nie ma doniesień na temat jego wybryków w zespole.

toksyczny

smooya

Drugim graczem o którym coraz częściej słyszy się jakoby miałby być toksyczny, jest Owen “smooya” Butterfield. Aktualnie zawodnik Epsilon eSports. Tak naprawdę nigdy nie zostały zanotowane poważniejsze wykroczenia tego gracza, jednakże ludzie, którzy śledzą scenę, dobrze wiedzą, iż niejednokrotnie na HLTV czy Reddicie, pojawiały się wpisy osób, których Owen obrażał lub wyzywał.

toksyczny

Overwatch

dafran

Wielu mówi, że Overwatch jest prostą grą, jednakże jeżeli chcemy zostać mistrzami tego tytułu, to trzeba sporo się namęczyć. Niestety i tutaj nie jesteśmy w stanie zapobiec: wyzwiskom oraz wyzywaniu i obrażaniu swoich sojuszników. Pierwszy pod lupę wzięty został Daniel “dafran” Francesca. Jest to były zawodnik drużyny Selfless Gaming, którego wielu podziwiało za niesamowity aim oraz pozycjonowanie w walkach drużynowych. Szczególnie ludzie zachwycali się jego niesamowitą grą Soliderem 76 oraz Tracer. Niestety w czerwcu 2017 roku, został zawieszony jako gracz pod zarzutem throwowania gier oraz griefiengu. Jak się później okazało, jego działanie było spowodowane chęcią odpoczynku od profesjonalnego gamingu w Overwatchu. Po upływie miesięcznej kary, zdecydował się odejść na emeryturę.

xQc

Drugą osobistością, która zasłynęła ze sprawą niechlubnych wyrażeń, jest Félix “xQc” Lengyel. Zawodnik ten jest znany ze swoich nierzadko zbyt ofensywnych słów, kierowanych w stronę współtowarzyszy z drużyny – szczególnie podczas grania solo Q.  W styczniu 2018 mocno przekroczył granicę. Otóż po przegranej jego zespołu – Dallas Fuel, na Houston Outlaws, wystosował na swoim streamie bardzo ofensywny komentarz w stronę jednego z zawodników przeciwnika, czyli Austina “Muma” Wilmota. Wówczas Félix został obciążony karą grzywny w wysokości 2000 $ oraz zawieszeniem na 4 mecze w Overwatch League. Co ciekawe właściciele niebieskich zdecydowali się przedłużyć karę, aż do zakończenia pierwszego etapu tych rozgrywek.

toksyczny

Heroes of the Storm

Mopsio

Mimo, że produkcja Blizzarda nie jest tak znana jak ta od Riotu czy Valve, to istnieje również esportowa scena tej gry. Co za tym idzie, znajdzie się tam paru graczy, których zachowanie jest karygodne. Jak na razie jedynym ukaranym zawodnikiem, jest reprezentant drużyny Zealots, czyli polski tank – Maksym “Mopsio” Szczypa. Były udokumentowane przypadki, gdzie Mopsio wychodził z gry, wyzywał swoich sojuszników czy nawet celowo grał słabo (tzw. griefing). Wobec tego, w roku 2017 Maksym został wykluczony z dwóch meczy w lidze HGC (Heroes of the Storm Global Championship EU). Ban został nałożony na 7 dni.

toksyczny

Podsumowanie

Jak widać, zachowanie kilku topowych zawodników z przeszłości pozostawia wiele do życzenia. Warto jednak dodać, że większość z nich nie zachowuje się jak wcześniej, co jest określane mianem zreformowania. Mam nadzieję, że nie będziemy już świadkami podobnych przypadków, jak te opisane powyżej. Trzeba bowiem pamiętać, że gry komputerowe mają przede wszystkim bawić i dawać frajdę, a nie powodować frustrację.

 

 

Źródła i grafiki: Twitch, Flickr, Lol Gamepedia, Tumblr, theScore esports, Liquidpedia, polygon, facebook

 

 

 

 

Jeżeli spodobał Ci się ten artykuł, to zapraszamy do przeczytania pozostałych tekstów z naszego magazynu

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij