AGO Esports wygrywa Play2Live Cryptomasters!

 

Po trzech świetnych grach, AGO Esports podnosi zwycięski puchar i zgarnia główną nagrodę, pokonując: GoodJob, BIG oraz Space Soldiers! 

Turniej rozgrywany w stolicy Białorusi, Mińsku – Play2Live Cryptomasters, był dość nietypowy za sprawą.. upominków. Były to pierwsze rozgrywki w historii esportu, w których nagrody ufundowane zostały w kryptowalucie – LUC (Level Up Coin). Łączna wartość coinów w puli wynosiła 100 tysięcy dolarów.

AGO Esports w składzie: Gruby, Furlan, Snatchie, Phr, TOAO i minirox (trener) za zwycięstwo w całym turnieju zgarnęło 50% tej puli, czyli jakieś 50 tysięcy dolarów w kryptowalucie.

Droga do zwycięstwa

W pierwszym sobotnim meczu, AGO zmierzyło się z zespołem gospodarzy – GoodJob (Coffee, box, fnyekes, loliPop21k, SADZED). Po zaciętym i cały czas wyrównanym spotkaniu, Polacy wygrali 2:0, pokonując Białorusinów 16-14 na mapie Cobblestone i 16-14 na mapie Inferno. Najlepsze statystki na drugiej mapie wykręcił Michał “Snatchie” Rudzki (KD: 1,35).

W niedzielnym półfinale rywalem polskiej ekipy było Niemieckie BIG (gob b, tabsen, nex, tiziaN, LuckeRRR), znane głównie z występów na dwóch ostatnich majorach. Jastrzębie bez problemu.. No może po za tymi technicznymi, bo tych było całkiem sporo,  pokonały zachodnich sąsiadów 2:0. 16-5 na mapie Overpass i 16-6 na mapie Cache. W całym BO3 zdecydowanie najlepsze statystki uzyskał Dominik “Gruby” Świderski (KD: 2,4).

Wielki finał

W wielkim finale na AGO Esports czekała turecka farmacja Space Soldiers (XANTARES, ngiN, paz, MAJ3R, Calyx), która pokonała wcześniej bułgarskie Windigo i szwedzki Godsent.

Drużyny te mierzyły się już w finale lanowym, całkiem nie dawno, na ESEA Global Challenge. Tam lepsza okazała się być polska farmacja, która wygrała 2:0 po zaciętym boju 22-18 i 16-12 na mapach Mirage i Train.

Pierwsza mapa (Cobblestone) rozpoczęła się od wygranej pistoletówki AGO. Później mecz był wyrównany, ale z lekką przewagą dla Polaków, którzy po pierwszej połowie prowadzili 11-4. Druga połówka rozpoczęła się od wygranej pistoletówki, a następnie pięciu rund zgarniętych przez Space Soldiers. Reszta padła łupem naszych i mapa zakończyła się wynikiem 16-10.

Druga mapa (Train) rozpoczęła się podobnie, wygrana pistoletówka i następne dwie rundy zdobyte przez Jastrzębie. Dalej było już gorzej i to SS przejęło kontrole nad meczem. Wygrali pierwszą połówkę 9-6. Kolejne pistole na konto AGO Esports dały nadzieję kibicom, jednak nie na długo, bo kolejne rundy – jak i cała mapa, padły łupem tureckich zawodników i Train zakończył się wynikiem wynikiem 16-9 na korzyść SS.

Ostatnia decydująca o wyniku starcia mapa (Inferno), zaczęła się od wygranej pistoletówki przez Polską farmację, a następnie objęcia prowadzenia 4-1. Później wygrany full i parę rund zdobytych naprawdę na styk przez Space Soldiers, wyprowadziło turecką formację na prowadzenie: 7-4. Następnie wygrana AGO na przełamanie, ale zaraz potem fatalna porażka w sytuacji 5vs2, która doprowadziła do przegrania pierwszej połowy aż 5-10. Na szczęście druga część mapy zaczęła się od wygranej przez Jastrzębie pistoletówki. Kilka rund później udało im się wyrównać stan meczu przy wyniku 11-11. Potem gra potoczyła się na korzyść naszych. AGO Esports wygrało 3 następne rundy i zaraz potem dokończyło mecz zwyciężając 16-13!

Najlepszym zawodnikiem całego finału okazał się być Buğra “Calyx” Arkın (KD 1,35), ale to najprawdopodobniej dlatego, że w AGO Esports każdy grał na równym i wysokim poziomie (przynajmniej moim zdaniem).

Podsumowanie

Podsumowując zmagania w Mińsku, AGO Esports rozegrało bardzo dobry turniej, zakończony: kapitalnym widowiskiem w finałowym meczu i sporym sukcesem. Jest to już drugi w tym roku oraz drugi z rzędu ich wygrany lan rangi międzynarodowej. Myślę, że polscy zawodnicy pokazali iż na zamkniętych turniejach są równie mocni co online i już nikt nie będzie miał żadnych obiekcji co do umiejętności Jastrzębi. Kolejnym testem dla AGO będzie WESG, które zostanie rozegrane już za parę tygodni. Wszyscy więc trzymam kciuki za naszych rodaków.

 

Fot. Krystian Pilawa

O Michał Rosiak

Hej! Jestem Michał i mam 17 lat. Interesuję się esportem oraz sportem. Tym pierwszym od około 3 lat. Oprócz tego oczywiście lubię grać w gry - głównie LoL i CS:GO. Słucham także ciężkiej muzyki.

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij